Elon Musk nie boi się dużych liczb.
Tak duży, że jego firma SpaceX właśnie złożyła w FCC dokumenty dotyczące stworzenia konstelacji satelitów „Gen 3”. Chcą wypuścić na rynek 100 tys. urządzeń. Astronom i ekspert kosmiczny Jonathan McDowell potwierdził to dzisiaj na X (dawniej Twitterze). Widział te dokumenty.
Mówimy o niskich orbitach okołoziemskich (LEO). O miejscu, które jest już zatłoczone.
Nowy plan radykalnie rozszerza i tak już masową obecność orbitalną firmy.
SpaceX ma obecnie na orbicie prawie 10 800 satelitów. Mają już zgodę FCC na 4000 kolejnych urządzeń, a komisja wyraziła zgodę na zakup dodatkowych 17 800. Oto satelity internetowe, które znasz: Starlink.
Gen3 to większa skala. Dużo więcej.
Według McDowella nowe satelity będą ważyć od 250 do 350 kg (około 550 do 770 funtów). A po rozłożeniu, przy otwartych panelach słonecznych, ich wymiary wyniosą około 4–5 metrów.
Obecne satelity Starlink V2 Mini są lżejsze i ważą około 140–150 kg. Ale nowe urządzenia Gen3 są znacznie większe. To dużo przestrzeni fizycznej na orbicie.
Falcon 9 nie jest w stanie dostarczyć takiego ładunku. Ta rakieta nośna, główne narzędzie operacyjne firmy, podczas jednego startu umieszcza na orbicie 23 satelity. Gen3 wymaga czegoś mocniejszego. Coś masywnego. Na przykład statek kosmiczny.
Prawdopodobnie słyszałeś o Starship. To ogromna, ciężka rakieta przeznaczona do lotu na Marsa i z powrotem. To ona będzie musiała dostarczyć te wagi ciężkie na orbitę. Jeden, a może dwa na raz. Przestrzeń ładunkowa nie jest aż tak duża, ale udźwig jest… imponujący.
Satelity Gen3 są tak duże, że prawdopodobnie będą wymagały superciężkich możliwości statku Starship.
Czy to wystarczy Muskowi? Najprawdopodobniej nie.
Istnieje również projekt Starmind. Gigantyczna grupa miliona sztucznych inteligencji. Zasadniczo są to całe centra danych latające po Ziemi. Musk nazywa to krokiem w kierunku cywilizacji „Kardaszew II”. No wiesz, taki, który zużywa całą energię swojej gwiazdy.
Pisał o tym już w lutym. To jest dla AI. Dla miliardów użytkowników. Chodzi o zapewnienie ludzkości wieloplanetarnej przyszłości. Coś takiego.
Pozostali gracze również biorą udział w grze. Amazon chce swojej części. Blue Origin też. Teraz wszyscy chcą przejąć LEO. Zamienia się to w wyścig.
Przestrzeń staje się zatłoczona. SpaceX nie zwalnia tempa.
Co się stanie, gdy wszystkie te metalowe pudełka znajdą się na orbicie? Kto wie? Ale dokumenty na nie zostały już złożone.
