Fragmenty kości znalezione w Brazylii. Zapomniane na dwie dekady. Teraz mówią nam wszystko, co powinniśmy wiedzieć o małym drapieżniku, który przemierzał Ziemię 240 milionów lat temu.
Poznaj Silescelida acristata. To nie jest dinozaur. To nie jest krokodyl. Ale to jest ich bliski krewny. „Brakujące ogniwo” w łańcuchu życia, które ostatecznie doprowadziło do pojawienia się ptaków i krokodyli. Jak się okazuje, żył w południowej Brazylii, podczas gdy reszta świata wciąż podnosiła się po najgorszym masowym wymieraniu w historii Ziemi.
Dlaczego ten nowy gad jest ważny dla zrozumienia pochodzenia dinozaurów
Mamy tendencję do myślenia o dinozaurach jako o wielkich bossach historii. Ale przed nimi? Okres triasu był ciągłym eksperymentem. To było tak, jakby ewolucja rzucała na ściany różnymi kształtami, żeby zobaczyć, który się przyklei.
Silescelida acristata żyła w okresie środkowego triasu. Konkretnie około 240 milionów lat temu. Miało to miejsce bezpośrednio po wymieraniu permu i triasu. To wydarzenie zniszczyło około 90% gatunków morskich i 70% kręgowców lądowych. Chaos.
W tej pustce archozaury – gady spokrewnione ze współczesnymi krokodylami i dinozaurami – zaczęły się szybko różnicować. To nowe odkrycie pomaga dokładnie określić, jak do tego doszło. Wyjaśnia wczesne drzewo ewolucyjne archozaurów. Grupa obejmująca wszystko, od starożytnych jaszczurek przez T-Rexa po ptaka na parapecie.
Jak wyglądała Silescelida?
To było małe. Chudy. Wielkość małego aligatora. Chodził na czworakach. Wyobraźcie sobie go jako cichego myśliwego w cieniu odradzającego się ekosystemu.
Dieta? Prawdopodobnie małe zwierzęta. Nie był jeszcze szczytowym drapieżnikiem. Ale był częścią łańcucha pokarmowego, który odbudowywał planetę.
Większość skamieniałości to tylko fragmenty. Znajdujemy zęby. Kość szczęki. Kawałek żebra. Silescelida reprezentowana jest głównie przez kości kończyn. Zwykle paleontolodzy wzdychają na widok fragmentarycznego materiału. Ale w tym przypadku? Czy to jest ze złota.
Jak pozycja nóg zmieniła wszystko
Kluczową częścią jest kość udowa.
Większość wczesnych gadów miała rozstawione nogi. Łapy sterczały po bokach. Jak współczesna jaszczurka. To nieskuteczne. Bardziej żylasty. W tej pozycji nie można biegać szybko. Nie możesz gonić ofiary.
Silescelida miała półpionową pozycję nóg. Jego kończyny znajdowały się bliżej ciała, poniżej. Nie tak centralnie, jak u współczesnych ssaków, ale znacznie bardziej pionowo niż u jaszczurek.
Dlaczego to jest ważne?
To zmniejsza opór. Zapewnia to lepszą równowagę. Stwarza to podstawę do skutecznego poruszania się, które archozaury – dinozaury i krokodyle – udoskonaliły później. Nie była to ostateczna forma. To był prototyp. Ewolucyjna jazda próbna.
„Ten rodzaj transformacji wiąże się z zespołem zmian anatomicznych, które później okazały się fundamentalne.”
Tak naprawdę, gdyby nie te zmiany postawy, moglibyśmy nie mieć dinozaurów. A przynajmniej nie takie, jakie je znamy.
Gdzie ukrywały się te gady?
Oto kolej. Myśleliśmy, że ta grupa jest rzadka. Wierzyliśmy, że ogranicza się do Afryki, Azji i Europy.
Analiza filogenetyczna sugeruje, że Silescelida jest spokrewniona z Euparkeriidae. Grupa archozaurów, którą ledwo rozumiemy.
Znaleziono go jednak w Brazylii. Niedaleko Don Francisco, w geoparku Quarto Cologna w stanie Rio Grande do Sul.
To znacznie rozszerza zasięg geograficzny zwierząt związanych z Euparkeriidae. Sugeruje to, że gady te odgrywały rolę globalnych graczy w okresie triasu. Nie izolowani mieszkańcy wysp. Byli wszędzie. A przynajmniej zapis kopalny wprowadził nas w błąd, ignorując Amerykę Południową.
Ameryka Południowa staje się nowym środkiem ciężkości dla paleontologii triasu. I nie bez powodu. Znajdujące się tam skały skrywają wskazówki, które zbyt długo ignorowaliśmy.
Historia zaginionego fragmentu
Jak nazwać skamielinę po ciszy i nogach?
Zła organizacja.
Część okazu Silescelida – ta, która zawierała dane o przodkach – zniknęła. Zniknęła z kolekcji na ponad 20 lat. Po prostu… zniknął.
Naukowcy z Federalnego Uniwersytetu Santa Maria (CAPPA/UFSM), współpracujący z zespołami z UFRGS i PUCRS, zachowali główne kości, ale stracili kontekst. Nie mogli oficjalnie opisać gatunku, nie wiedząc, skąd pochodzi.
Następnie w 2022 r. podczas rutynowej kontroli technicznej archiwów Papieskiego Uniwersytetu Katolickiego w Rio Grande do Sul (PUCRS). Ktoś zajrzał do skrzynki. Lub w pudełku.
Tam był. Zagubiony fragment.
Odzwierciedla to nazwa Silescelida. „Sil” – na cześć ciszy (zapomniane lata). „Celida” – po nodze (główny zachowany materiał).
„Acristata” oznacza „bez grzbietu”. W szczególności w kości udowej nie ma guzka panewki. Grzbiet kostny, do którego przyczepione są mięśnie ogona. Większość krewnych to ma. Ten facet nie. Jest to cecha charakterystyczna. Podpis biologiczny.
Dlaczego nie należy ignorować fragmentarycznych skamieniałości
Jesteśmy zwolennikami uczciwości. Pełny szkielet. Cały żółw.
Ale większość skamieniałości jest uszkodzona. Niekompletny. Izolowane kości.
Badanie to dowodzi, że rozdrobniony materiał nie jest bezwartościowym śmieciem. Potrafi otworzyć pozę. Może ujawnić filogenezę. Mogłoby to zmienić nasze rozumienie rozmieszczenia gatunków.
Silescelida pokazuje nam, że historia ewolucji archozaurów jest szersza i bardziej złożona, niż nam się wydawało. Nie było to bezpośrednie powiązanie z wiekiem dinozaurów. Była to rozgałęziona ścieżka pełna małych, smukłych drapieżników testujących nowe sposoby chodzenia.
Odkrycie ugruntowuje pozycję Rio Grande do Sul jako poważnego kandydata w badaniach nad triasem. To jedno z najlepszych miejsc na świecie do poszukiwania życia przed dinozaurami.
Nadal nie mamy pełnego obrazu. Okres triasu – ciemny pokój. Włączyliśmy tylko jedną małą latarkę.
Co jeszcze kryje się w tych pudełkach?
- Silescelida acristata
- Geopark Quartu Colonia
- Euparkeriidae
- Archozaury
- Okres środkowego triasu
- Wymieranie permu i triasu























